Powrót.


Wsparta na rękach podnoszę się. Czym wśród myśli tłumu są me myśli? Po latach nieobecności wracam z nową siłą, z nową pasją, tam gdzie oczy mnie poniosą. Czy znajdzie się ktoś z Was, kto przysiądzie choć na chwilkę i odczyta to co mam Wam do opowiedzenia. Zdarzyło się tak wiele w moim życiu, że mogłabym nawet usiąć po turecku, wygodnie na drewnianej podłodze przesiąkniętej zapachem wylanej kawy. Przesuwam swoje zielone oczyska po obrazach, po twarzach tak bliskich, tak znajomych. Zdawałoby się jakbym już tu była roztrzaskując w przypływu złości szklankę o blat. To tak niedoścignione myśli, wciaż kłębią się w głowie. Czy dam radę złapać je i zamknąć na zakurzonych kartkach papieru? Minęło zaledwie osiem lat. Rok 2018. Cóż, to był za rok tak ciężki, a jednocześnie lekki. Chciałabym tak wiele wykrzyczeć. Nie mogę. Usta wykrzywia tylko grymas. I chciałabym. I staram się. Nie mogę. Boże, zlituj się nade mną, bo już sił mi braknie. Tyś Jedyny i Wielki. Pokaż mi jak żyć. Czyż to ma spowiedź, a może myśli szalone? Czy dalibyście wiarę, że zacznę studiować nauki ścisłe? Tak właśnie jest. Studiuję matematykę jest to mój trzeci już rok. Nie uwierzycie, to niesamowite jak wreszcie żyję. Tyle lat mineło. Tyle łez przelałam, poszukując siebie. Poszukując swojej pasji wciaz tak niescignionej i oto stało się. Ja, w rzeczy samej stoje tu przed Wami i mówię: Odnalazłam pasję, dla której warto żyć. To matematyka. Upajam się nią, każdego dnia. Nawet wtedy, kiedy jest źle, kiedy ląduję w złe miejsca, złe ściany, kiedy ściągam gniew ludzi i bogów może, może właśnie wtedy odkrywam siebie. Taka wolna jak ptak lece i krzycze. Nikt mnie nie słyszy. Przykuta wiezami słabości przesuwam wzrok po suficie, po bladych ścianach i milkne, i krzycze. Ktoś rozprowadza po moim ciele substancje złą, kim jestem, czy sobą jeszcze czy może już tylko skorupą. Unosze się ponad siebie i znów siadam na fotelu i budze się, i serce bije szybciej. To tylko sen. Ganie sie w duchu. To tylko koszmar. Mam pasję, czego chcieć więcej? Czy potrzebuję czegoś więcej? A jednak, coś nie daje mi spokoju, ktoś dzwoni, ktoś pisze, potem milknie i już nie chcę nic więcej. Może tylko ciszy…

7 myśli na temat “Powrót.

Dodaj własny

  1. Pasja nadaje sens istnienia. Dobrze że odnalazłaś ją w końcu. Ja ciągle jej poszukuje, tam bardzo też bym chciała wzlecieć ku górze swoich możliwości ale ciągle chaos w głowie i emocjonalno i uczuciowy galimatias mi to uniemożliwia.. A może za dużo sobie wmawiam.. Nie wiem. Życzę Ci wszystkiego dobrego i matematycznych sukcesów w tak trudnej dziedzinie i żeby jednak ciężki rok a zarazem lekki był początkiem innego już spoglądania na świat… Może mi też kiedyś to się uda.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: