Jak dostać wenę? Mój sposób na niemoc twórczą.


home-office-336377_640

CZY DOPADA WAS BRAK WENY?

Siedząc z kubkiem kawy zastanawiam się jak nie zginąć w tłumie. Myśl ta wciąż dokucza mi. Czuję jakbym była uwięziona w kuli szklanej, oglądając świat przez szybę… Czy macie też tak, że dopada Was niemoc, tak silna, że palce odmawiają posłuszeństwa, a głos więźnie w gardle? Czy dopada Was brak weny? Jestem pewna, że każdy szanujący się blogger zna ją. Przychodzi cicho, niewiadomo skąd. I tak też stało się ze mną. Patrzyłam ślepo w białą kartkę papieru i słowa zatrzymały się. Nie płynęły, choć powinny. Chciałam wymyślić coś ciekawego-a nie mogłam. Chciałam poruszyć miliony-a nie poruszyłam nawet swojej duszy.

Dziś tylko stało się coś nadzwyczajnego. Palce zaczęły w rytm melodii pisać i oto powstaje ten tekst. Pomysł wśród wielu. Kołata do drzwi i jest. Powraca i ona, wena jedyna. Porusza duszę, porusza serce, porusza myśl, zatrzymuje na chwilę. Zechciej przeczytać ten artykuł do końca. Jak obiecałam już poprzednio staram się, aby mój blog wnosił coś w polską blogosferę. Chciałabym, abyś mógł zawsze wynieść z niej cenną lekcję mój drogi Czytelniku.

Ostatnio zastanawiałam się jak zatrzymać tą wenę. Co robić, aby przetrwała na dłużej? By każdego dnia budzić się z nowym pomysłem i pisać, pisać i jeszcze raz pisać o wszystkim i o niczym, o tym co w duszy gra.

Czytać, czytać i jeszcze raz czytać.

Czy w dobie komputerów nie zapomnieliśmy o kluczowej umiejętności każdego z nas? Czytanie powinno nas napędzać do nowych pomysłów, do nowych odkryć. Jest tyle interesujących pozycji, które nie zostaną przez nas odkryte. Dlaczego by nie starać się odkryć choć części z nich. Pozwolić popłynąć z książką, do nieznanej krainy, czy to w powieść fantastyczną, kryminał czy w książkę naukową. Cokolwiek wybierzecie, pomoże to Wam rozwinąć uśpioną część umysłu, pozwoli rozszerzyć słownictwo i napędzi Was do kreatywnego pisania, którego przecież tak pożądacie. Trafiłam na setki filmików na YouTube, gdzie ludzie wręcz namawiają do częstego czytania. Mówią w jaki sposób czytać więcej, co nam daje czytanie i organizują wszelakiego rodzaju wyzwania, w których to starają się zachęcić każdego do czytania większej ilości książek. Być może warto spróbować? Przyznaj się, ile ostatnio przeczytałeś? Czy nie jest tak, że wolisz oglądnąć serial niż przeczytać książkę? Przemyśl to dobrze, być może brak weny jest spowodowany właśnie brakiem czytania w Twoim życiu, bo czyż przez czytanie nie rozszerzamy swojej wiedzy na poczytne tematy? A pomysł wtedy przychodzi niewiadomo jak i skąd.

Słuchać muzyki w rytm pisania.

Ileż to razy zabierając się za pisanie tekstu na bloga, chcąc aby myśli szybciej płynęły, zakładam słuchawki i włączam muzykę, nie byle jaką bo elektroniczną, bynajmniej bez słów, aby słowa płynęły z wnętrza, abym czuła to co pisze. I tak dziś muza: TonyZ-Road So Far. Być może niektórzy z Was pomyślą, że mogłoby to ich rozpraszać, ale to nic bardziej mylnego, to naprawdę pomaga. Spróbujesz?

Pisać i jeszcze raz pisać.

Wiem, że to może wydawać się nieco dziwne, no bo jak mam pisać skoro weny brak. Ale, ale właśnie zapominamy tak często, że jesteśmy blogerami, a bloger wręcz ma obowiązek pisać o tym, o czym myśli. Nie ważne czy to będzie słaby czy dobry tekst. Ważne, abyś pisał jak najwięcej się da. Na tematy te bliskie i te dalekie. O wszystkim i o niczym. Praktyka czyni mistrza, pisz więc.

Tak więc jak widzicie w dobie internetu jak to mówią sztuka czytania nie zaginie. Zawsze znajdą się ludzie, którzy zechcą przeczytać choćby te parę słów tu naskrobanych. Niezmiernie mi miło gościć Cię mój drogi Czytelniku tutaj. Mam nadzieję, że zawitasz do mnie wkrótce byśmy odkrywali razem ten tajemniczy dzisiejszy świat.

4 myśli na temat “Jak dostać wenę? Mój sposób na niemoc twórczą.

Dodaj własny

  1. Podobno natchnienie przychodzi wtedy gdy cząstki niemożliwego przeszywają twoją głowę – to też wyczytałem z książki ;-). Kurcze tak mało czasu i limit energii a tu tyle do przeczytania… Obecnie walczę z brakiem koncentracji gdyż mój max to 10 stron jednej książki z rzędu ;-( Z ledwością wyrabiam postanowienie noworoczne, 20 stron dzień… Ale za to uwielbiam komiksy którymi to nadrabiam normę ;-P. Ps coś spać nie mogę bo dzisiaj o samej zieleninie heh

    Polubione przez 1 osoba

Odpowiedz na Urszula Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: